Coaching Magdalena Ulasińska
25/06/12

Szczypta pozytywnego myślenia czyli krótko o szczęściu

Szklanka jest do połowy pełna, czy pusta? Oto jest pytanie. Każdy  ma na to swoją odpowiedź, ponieważ każdy widzi świat inaczej. Subiektywne postrzeganie rzeczywistości. Nosimy okulary, przez które oglądamy przestrzeń dookoła. Jaka ona jest? To zależy od koloru szkieł. Mogą być optymistyczne różowe, pełne nadziei zielone, stonowane błękitne, zimne stalowe lub smutne czarne. Sami wybieramy odcień i kolor oprawki. Wybór zawsze należy do nas.

Moja szklanka jest do połowy pełna i za to lubię ją najbardziej. Tak wypełnioną szklankę wyniosłam z domu, a teraz sama o nią dbam i przekazuję dalej.  Taka szklanka to coś więcej niż optymizm i poczucie humoru. To pewna postawa wobec życia, filozofia,  sposób interpretowania rzeczywistości.  Co mi daje takie myślenie?  Jakie mam z tego korzyści? Jak to wpływa na moje życie?

Najważniejszą korzyścią, która przychodzi mi do głowy, to poczucie szczęścia. Tylko, co to jest tak naprawdę szczęście? Jedno słowo, a dla każdego oznacza coś zupełnie innego. Dla mnie szczęście to poczucie sensu w tym, co robię, to odwzajemniony uśmiech i pozytywne emocje dookoła. Szczęście to chwile z najbliższymi, radość z ciepłego poranka i myśl, że życie jest piękne. Szczęście to stan ducha. Uwielbiam go!

Dlaczego to takie ważne, żeby być szczęśliwym? Temat ten zaczął intrygować naukowców. Richard Wiseman w swojej błyskotliwej książce „59 sekund” przytacza wyniki badań Sonji Lyubomirsky i jej współpracowników z Uniwersytetu Kalifornijskiego na temat szczęścia. Do przeanalizowaniu setek publikacji dotyczących eksperymentów i przejrzeniu ogromnej ilości badań Lyubomirsky odkryła, że bycie szczęśliwym daje bardzo wymierne korzyści. Jakie? Ludzie szczęśliwi są bardziej towarzyscy i chętniej pomagają innym. Poczucie szczęścia poprawia samoocenę, stosunek do otoczenia, zwiększa umiejętność rozwiązywania konfliktów i wzmacnia układ odpornościowy. Ludzie szczęśliwi tworzą bardziej udane związki, dobrze wiedzie im się w życiu zawodowym, żyją dłużej i są zdrowsi. Czego chcieć więcej?

Nic dziwnego, że wobec takiego stanu rzeczy każdy chce być szczęśliwy. Tylko jak to zrobić? Większość ludzi na pytanie czego im potrzeba do szczęścia, odpowiada: więcej pieniędzy. Badaniem tego czynnika zajęli się naukowcy. Co się okazało? Poziom zamożności niewiele ma wspólnego z odczuwaniem szczęścia. Do rzeczy materialnych szybko się przyzwyczajamy, a początkowa satysfakcja i wzrost zadowolenia stopniowo mijają. Wracamy do poprzedniego stanu ducha. Nawet tak duże zmiany w życiu jak wygrana w totolotka i euforia, która się z tym wiąże, szybko się kończy. Jak pokazują statystyki równie szybko kończą się też pieniądze, a poziom odczuwanego szczęścia za każdym razem wraca do stanu sprzed wygranej. Podsumował to psycholog David Myers: „ Dzięki naszej zdolności przyzwyczajania się do sławy i pieniędzy wczorajsze luksusy dzisiaj stają się zwyczajne, a jutro – przestarzałe”.

Jak to jest z naszym odczuwaniem szczęścia? Dostajemy je w spadku po przodkach czy nabywamy? Okazuje się, że 50% ogólnego stanu zadowolenia jest uwarunkowana genetycznie. Ale uwaga, pozostaje jeszcze drugie 50%, z czego 10% to uwarunkowania społeczne (wykształcenie, pochodzenie, środowisko, dochody) i 40% to nasz własny wkład. Co to oznacza? W 40 procentach mamy wpływ na to czy czujemy się szczęśliwi. Ha! To teraz pytanie: CO ROBIĆ W ZAKRESIE SWOJEGO WPŁYWU, ŻEBY CZUĆ SIĘ SZCZĘŚLIWSZYM?

Tu na arenę znowu wkraczają naukowcy. Po licznych badaniach zostały wyłonione główne „uszczęśliwiacze”. Proszę Państwa, oto one.

Uszczęśliwiacz pierwszy: dziennik osobisty, pamiętnik, notatnik. Nazw jest wiele i nie o nie tu chodzi. Kluczem do szczęścia jest pisanie. Ręczne. Nie elektroniczne. Po co zapisywać swoje myśli? Ponieważ to bardzo porządkuje, uspakaja, pozwala lepiej zrozumieć sytuację, rozwija kreatywność i skupia się na emocjach. I najważniejsze: zwiększa poczucie szczęścia. O czym pisać? Nie tylko o  dylematach, problemach do rozwiązania, ale również o cudownych chwilach, wymarzonej przyszłości, śmiesznych sytuacjach. Pisanie o marzeniach, dążeniach, naszym idealnym „ja” uskrzydla. I o to chodzi.

Uszczęśliwiacz drugi: postawa wdzięczności. Udowodnione zostało, że zauważanie i docenianie drobnych elementów codzienności w niezwykły sposób przekłada się na poziom odczuwanego szczęścia. Za co można być wdzięcznym? Za piękną pogodę, za uśmiech od drugiej osoby, za telefon od przyjaciela, za zrobioną kanapkę przez męża, za nową szansę, za ciekawą książkę. Można czuć wdzięczność za wszystko, bo wiele pięknych rzeczy wydarza się w ciągu dnia. Trzeba je tylko zauważyć. Energia podąża za uwagą. Jeśli więc zwrócimy uwagę na to, co wartościowe, nagle będzie tego więcej.

Uszczęśliwiacz trzeci: kupuj doświadczenia, nie przedmioty. Okazało się, że na poziom odczuwanego szczęścia bardzo wpływają pozytywne przeżycia. Żaden przedmiot nie jest w stanie dorównać wartościowym doznaniom. Dłużej czujemy się szczęśliwsi spędzając weekend w pięknym miejscu z bliską osobą, niż dostając nową sukienkę. Co więcej, pamięć o weekendzie zawsze będzie przywoływać bardzo pozytywne emocje, podczas gdy sukienka szybko przestanie cieszyć ( i trzeba będzie kupić nową, może o to właśnie chodzi! ).

Uszczęśliwiacz czwarty: lepiej jest dawać, niż brać. Stare porzekadło ludowe okazało się prawdą potwierdzoną przez naukowców, przynajmniej jeżeli chodzi o wpływ na nasze szczęście. Dawanie, obdarowywanie, pamięć i docenianie innych działa na nas bardzo silnie. Daje poczucie głębszego sensu, utwierdza nas w przekonaniu, że jesteśmy dobrzy i zwyczajnie uszczęśliwia.

Uszczęśliwiacz piąty: zachowuj się, jakbyś był szczęśliwy. Co sprawia, że jesteśmy odbierani jako osoby szczęśliwe?  Postawa, uśmiech, zainteresowanie innymi, poczucie humoru. Dobrze od tego zacząć, ponieważ potem nawet się nie zorientujemy, kiedy nastrój sam ulegnie poprawie. Zadanie domowe: zagraj przez 2 dni osobę szczęśliwą. Trudne, czy łatwe? Trzeba tylko pamiętać o jednej ważnej sprawie. Jak zachowuje się osoba szczęśliwa? Naturalnie. I to jest dopiero zadanie aktorskie!

Warto być szczęśliwym. Warto się uczyć szczęścia. Szczęście wyzwala pozytywną energię. Pozytywna energia to klucz do sukcesu i najbardziej pożądane paliwo świata. Wystarczy tylko zatankować..

Wróć